Plany na jesień


Wrzesień pojawił się na kartkach kalendarza zupełnie niespodziewanie. Wakacje nie okazały się dla mnie łaskawym czasem. Nadmiar pracy i szeroko pojęte niesprzyjające okoliczności odciągnęły mnie od treningów i regularnie karmiły mojego wewnętrznego lenia. Nie szukam tu winnych, bo pretensje mogę mieć jedynie do siebie. Ale nie ma co marudzić, tylko pora wziąć się w garść.

Przekonałam się, że dwumiesięczne bezproduktywne spędzanie czasu po pracy jedynie w czterech ścianach to kiepski pomysł, przynajmniej dla mnie. Nadmiar czasu nie sprzyja u mnie organizacji, więc wcale nie wykorzystałam dobrze godzin zyskanych dzięki rezygnacji z aktywności. Wręcz przeciwnie, jego marnowanie dodatkowo powodowało u mnie stałe narastanie frustracji. Ot błędne koło.


Wychodzę z założenia, że najprostsze rozwiązania są tymi najlepszymi. Z tego względu postanowiłam wrócić do mojego ruchliwego trybu, który dawał mi szczęście i satysfakcję, a przy okazji pozwalał się lepiej zorganizować. Pierwszy dzień miesiąca okazał się idealną okazją ku temu. Dojrzewałam do tego przez ostatnie tygodnie i już z końcem sierpnia zaczęłam polować na jesienne biegi w moim mieście. Gdy tylko otworzono rejestrację, bez chwili namysłu zapisałam się na nie zanim zdążyłam zwątpić w moje możliwości. Realny cel usytuowany w ramach czasowych to najlepsza motywacja (pisałam o tym TUTAJ). Póki co powoli wracam do mojej treningowej rutyny, co po przerwie wcale nie jest proste. Wierzę jednak, że wszystko jest dla ludzi i wystarczy nieco wytrwałości, by nauczyć się godzić wszystkie obowiązki z przyjemnym wykorzystaniem wolnego czasu.


Przekonałam się na własnej skórze, że żadna skrajność nie jest dobra. Nadmiar treningów i aktywności skutkuje często przetrenowaniem i brakiem czasu na inne ważne aspekty życia. Z drugiej strony całkowita rezygnacja z własnych pasji także nie jest dobrym rozwiązaniem i może przynieść odwrotny skutek. Złoty środek jak zwykle okazuje się najlepszą zasadą.

Chcecie być na bieżąco ze wszystkim w mojej kuchni, planie treningowym i nie tylko..? 
Zapraszam Was serdecznie na 
Facebook'a TUTAJ oraz Instagrama TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz to dla mnie nagroda i mobilizacja do dalszego pisania. Dzielcie się swoimi wrażeniami i przemyśleniami, chętnie wysłucham też Waszych uwag i sugestii, to miejsce tworzę dla Was!

Copyright © 2014 my healthy style , Blogger