Piknikowy niezbędnik


Piękna pogoda rozpieszcza nas już od jakiegoś czasu. Szkoda zatem zmarnować taką okazję i nie wybrać się na piknik. Niezależnie od tego, czy wybieracie się jedynie do pobliskiego parku czy kilkadziesiąt kilometrów od domu, jest parę rzeczy, o których warto pamiętać.


Przede wszystkim koc. To na nim można posiedzieć lub poleżeć, a także zjeść. Warto wybrać specjalny koc piknikowy, którego spód jest pokryty nieprzemakalną warstwą izolacyjną. Dzięki temu rozłożycie się praktycznie wszędzie!


Jeśli wszystko ma wyglądać tak, jak na filmach weźcie także wiklinowy koszyk. Wszystkie rzeczy będzie znacznie łatwiej przenieść na miejsce. Pozwoli Wam to uniknąć wielokrotnego biegania do bagażnika samochodu. Najwygodniejszą opcją byłaby rzecz jasna lodówka turystyczna, lecz nie każdy taką posiada.

W całym zamieszaniu łatwo zapomnieć o naczyniach, sztućcach i kubeczkach. Najlepsze oczywiście będą te jednorazowe. Weźcie jednak ze sobą worek na śmieci, tak aby później niczego po sobie nie zostawić. Dbajmy o nasze otoczenie!


Poza najważniejszym punktem programu, czyli jedzeniem i piciem, pomyślcie także o tym, co robić w międzyczasie. Polecam wykorzystać wolne popołudnie na lekturę zaległej książki. Przy tak pięknej pogodzie nakrycie głowy i krem z filtrem są obowiązkowe. Jeśli zamierzacie zostać na dworze do wieczora, warto wziąć też na wszelki wypadek preparat przeciw komarom.

Wszystko spakowane? A co z jedzeniem?

Wytrawnie
Jeśli nie mamy przenośnej lodówki, pamiętajmy by nie zabierać ze sobą produktów wrażliwych na wyższe temperatury. Ser żółty, czy wędlina po kilku godzinach będą po prostu nieapetyczne. Najlepiej sprawdzą się sałatki warzywne - sałatka grecka (przepis TUTAJ) czy z suszonych pomidorów (przepis TUTAJ). Opcje rybne to także dobre rozwiązanie, jak na przykład sałatka z tuńczykiem (przepis TUTAJ) lub łososiem (przepis TUTAJ). Atrakcją mogą być także tortilla z tuńczykiem (przepis TUTAJ) pokrojona na małe porcje na raz.



Deser
W tym przypadku także pamiętajmy o temperaturze. Lody oraz desery z kremem odpadają. Najlepsze będą świeże owoce, które możemy umyć i pokroić na kawałki już w domu. Jeśli chcemy przygotować nieco treściwszy deser, polecam mini tarty z owocami (przepis TUTAJ) lub babeczki z żurawiną (przepis TUTAJ), które zniosą lepiej ciepło i będą wygodniejsze w konsumpcji niż ciasta z dużej blachy.


Napoje
Bez nich ani rusz. Najlepsza będzie po prostu woda mineralna. Można dodać do niej miętę i cytrynę dla orzeźwienia, a nawet truskawki lub inne owoce. Świetnie sprawdzi się także domowa ice tea (przepis TUTAJ) oraz lemoniada imbirowa (przepis TUTAJ). Unikajmy napojów gazowanych, stawiajmy na dobre jakościowo soki.


Macie jeszcze jakieś propozycje, co można wziąć ze sobą na piknik? Dajcie znać!

Chcecie być na bieżąco? Zapraszam do polubienia mojego profilu na:
Facebooku (TUTAJ)
oraz
Instagramie (TUTAJ)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz to dla mnie nagroda i mobilizacja do dalszego pisania. Dzielcie się swoimi wrażeniami i przemyśleniami, chętnie wysłucham też Waszych uwag i sugestii, to miejsce tworzę dla Was!

Copyright © 2014 my healthy style , Blogger