Moje plany treningowe na wiosnę i lato

Ostatnio relacjonowałam Wam sporo wydarzeń i zaliczonych wyzwań. W związku z tym nasuwa się pytanie... Co dalej?

Fakt faktem w ciągu jednego miesiąca udało mi się zrealizować wiele z moich celów na ten rok - półmaraton (TUTAJ), cykl Cztery Dychy do Maratonu (TUTAJ), udział i miejsce na podium w Mistrzostwach Polski w Tańcach Par (TUTAJ). Nagle zdałam sobie sprawę, że nie mam żadnych goniących mnie terminów, ani zadań.

Należę jednak do osób, które nie potrafią usiedzieć w miejscu. Moje zamiłowanie do planowania zwykle sprawia, że staram się wszystko wpisać w grafik i nadać temu ramy czasowe. 


Z tego względu najbliższe dni przeznaczam na regenerację i odpoczynek. Czy to oznacza leżenie brzuchem do góry? Skądże znowu! Zapomniałam dodać - mądrą regenerację. Rzecz jasna nadal biegam i tańczę, lecz spory nacisk zaczęłam nakładać także na odpowiednią ilość snu oraz rozciąganie, na które dotychczas brakowało mi czasu.

Nie byłabym sobą, gdybym już nie szukała terminów zawodów na najbliższe miesiące. Okres letni nie obfituje w biegi z racji temperatury. to jednak idealny czas na budowanie formy do jesieni. Wcześniej, w czerwcu z pewnością pobiegnę symboliczną Chęć na Pięć. Ponadto w sierpniu być może wezmę udział w biegu terenowym w Parchatce oraz City Trail'u. Dłuższe starty planuję dopiero na jesień. 
Dzięki temu mogę teraz treningowo popracować nie tyle nad wydłużaniem dystansu, co nad poprawianiem czasu, co jest niestety moją piętą Achillesa.


Podobnie z tańcem. Naładowani pozytywną energią i motywacją nie zatrzymujemy się, a już teraz pracujemy dalej mając na uwadze dalsze starty w turniejach. Dodatkowo poza tańcem wyuczonych choreografii nareszcie znajdę czas na spontaniczne ruchy.

Co istotne, zamierzam dołączyć do moich dotychczasowych aktywności także inne rodzaje. Mniejsza liczba treningów biegowych zostanie zrównoważona wizytami na siłowni oraz basenie. Stawy ma się tylko jedne i pora zacząć o nie dbać jeśli chcę ruszać się dłużej niż tylko kilka sezonów. Będzie to miało zbawienny wpływ nie tylko na moje stawy, ale i ogólną kondycję. Podczas gdy ciągle pracuję głownie nogami, nieco zaniedbałam pozostałe partie ciała. 

Pora teraz postawić teraz na mądry trening.


A Wy macie już plany treningowe na najbliższe miesiące?

2 komentarze:

  1. W czerwcu polecam nieco hardcorowy (z racji temperatur) Półmaraton Solidarności ze Świdnika do Lublina. Dwie ostatnie edycje pokazały że nie jest łatwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo słyszałam o nim i z racji jego złej sławy i mojego kiepskiego przygotowania postanowiłam go sobie odpuścić na rzecz sierpniowo-wrześniowych połówek...

      Usuń

Każdy komentarz to dla mnie nagroda i mobilizacja do dalszego pisania. Dzielcie się swoimi wrażeniami i przemyśleniami, chętnie wysłucham też Waszych uwag i sugestii, to miejsce tworzę dla Was!

Copyright © 2014 my healthy style , Blogger