Fish and chips - zdrowsza wersja

Ostatnio sporo kombinuję z alternatywami dla tradycyjnych niezdrowych potraw i przekąsek. Dzielę się z Wami głównie pomysłami na zastąpienie słodyczy (TUTAJ). Po jednak wziąć na warsztat coś konkretnego. Idealnym przykładem fastfood'u są tradycyjne fish and chips.

Na szczęście da się stworzyć zdrowszą alternatywę dla rybki z frytkami ociekajacych tłuszczem niewiadomego pochodzenia.  


Po pierwsze ryba
Nie smażymy w głębokim tłuszczu,  lecz używamy niewielkiej ilości, najlepiej oliwy.
Możemy ją także grillować lub użyć patelni teflonowej.
Mały trik na zastąpienie panierki to obtoczyć filet w samym jajku. Optymalnie można użyć specjalnego pędzelka do równomiernego rozprowadzenia go po rybie. Dzięki temu nie jest ona sucha,  a jednocześnie unikamy ciężkiej panierki.

Wybór gatunku ryby to już kwestia gustu. Na co dzień preferuję gotowe filety z mintaja i dorsza, pod warunkiem że nie mają dużo glazury. Mają tą zaletę, że już są pozbawione ości. Tłuste ryby jak łosoś czy makrela preferuję w formie wędzonej. Cenne kwasy omega tracą nieco podczas obróbki termicznej.


Po drugie frytki
Unikajmy gotowych. Najlepiej zrobić je samodzielnie w domu.  Pokrojenie ziemniaków w słupki to nieduży wysiłek, potem zamiast smażyć w głębokim tłuszczu wystarczy skropić je olejem i upiec w piekarniku. 
Jeśli masz mało czasu, pokrój ziemniaki w cienkie plasterki,  wówczas będą szybciej gotowe,  także na patelni.


Po trzecie dodatki
Ogólnie do każdego głównego posiłku powinniśmy dodawać warzywa lub owoce. Nie jesteśmy Amerykanami,  więc nie liczmy ziemniaków i frytek jako jednej z zalecanych porcji warzyw. 
Sałatka do obiadu to mus! 
Nie musi to być nic wyszukanego, zwykle najprostsze rozwiązania są najlepsze.  Mogą to być pomidory z cebulką,  mizeria,  kapusta. Obecnie aż grzechem jest nie skorzystać z możliwości  jakie daje nam sezon warzywny.
Jeśli lodówka świeci pustkami, a czasu brak,  idealnym rozwiązaniem są kiszonki. Sałatki ze słoika to bardzo dobre rozwiązanie w takiej awaryjnej sytuacji. Zawsze mam coś takiego w szafce, ponieważ nigdy nic nie wiadomo :)

Każde danie da się przygotować w lżejszej i zdrowszej wersji.  Wbrew pozorom nie jest to wcale trudne,  a często nawet prostsze niż oryginalna wersja. Co więcej nasz organizm w przyszłości podziękuję nam,  jeśli już teraz będziemy o niego dbać.

 A Wy przyrządzacie jakieś popularne potrawy w zdrowszych wersjach, czy jednak hołdujecie tradycji?

Chcecie być na bieżąco?
Zapraszam Was do obserwowania za pośrednictwem

Instagrama

Facebooka

5 komentarzy:

  1. Rzadko jem frytki, ale jeśli już to wolę jednak smażone, niż pieczone :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie różnie - czasem mam ochotę na typowe frytki, ale wtedy w formie zachcianki, im bardziej niezdrowe i tłuste, tym smaczniejsze. Przeważnie wybieram jednak wersję pieczoną.

      Usuń
  2. Jeśli mam nie jeść frytek to wolę pieczone ziemniaki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka wersja o wiele lepsza niż klasyk :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie nagroda i mobilizacja do dalszego pisania. Dzielcie się swoimi wrażeniami i przemyśleniami, chętnie wysłucham też Waszych uwag i sugestii, to miejsce tworzę dla Was!

Copyright © 2014 my healthy style , Blogger